Przekład - Joanna Walter
Reżyseria – Jerzy Bończak
W roli tytułowej wystąpił Wojciech Czarnota. W pozostałych rolach: Tomasz Karasiński jako doktor Balanzoni, Anna Zdanowicz (Beatrice), Iwona Kucharzak – Dziuda (Rozaura) Hanna Klepacka (Colombina), Jacek Zienkiewicz (Ottavio, zakochany w Beatrice), Wojciech Brawer (Florindo, zakochany w Rozaurze), Andrzej Nowak (Brighella), Jerzy Kaczmarowski (Pantalone, ojciec Lelia), Marcin Wiśniewski (Arlekin) i Beata Sobicka – Kupczyk.
Kłamczuch Lelio powraca do rodzinnej Wenecji z Neapolu (każdy Włoch wie, że to kraina kłamczuchów i pyszałków). I jak to ma w zwyczaju rozpoczyna miłosne podboje. Sekunduje mu służący Arlekin. Lelio Bisognosi ("Porztebalski") przypisuje sobie zasługi nieśmiałego do bólu Florindo – kradnie jego serenadę, kosztowne koronki i sonet, które posyła Florindo Rozaurze. W ten sposób (jak się domyślamy robił już tak nie raz) Leilo cwanie stara się zdobyć względy świerzo poznanej panny.
Bezustannie miesza szyki adoratorom, do rozpaczy doprowadza piękne siostry, swego ojca Pantalone, i niedoszłego teścia Doktora. Jedynie dla poczciwiny Arlekina taki obrót spraw jest korzystny, bo nawiaże w tym czasie romans ze służacą.
Lelio uważa, że działa słusznie: "To nie są kłamstwa; to są pełne polotu pomysły bujnej, błyskotliwej i olśniewającej wyobraźni. Kto się chce cieszyć światem, musi być śmiały, żeby nie marnować dobrej okazji."
Wszystko sie jednak skonczyło umoralniajacycm happy endem, ku rozpaczy łgarza Leilo.
Odtwórcy głównej roli, Wojciechowi Czarnocie należały się zasłużenie wielkie brawa, zreszta cały zespół był żegnany owacyjnymi, długuuugimi brawami.
Na koniec jeszcze coś, popatrzecie na zdjęcia Wojciecha Brawera a ci którzy go widzieli na żywo, przyznacie, że zapatrzył się co nieco na Cezarego Pazurę? ;-)
photos & text by croolick
Przeczytaj [4] Komentarzy | Dodaj swój komentarz »

