6 styczenia 2009
Internetowe Centrum Nieruchomości Żary
Menu główne
Informator
Inne
Ankieta
Żary są rozpoznawalne w kraju dzięki:


Menu użytkownika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Kursy walut
NBP/ 2009-01-02
Waluta Skup Sprzed.
EUR 4,1304 4,2138
USD 2,9611 3,0209
CHF 2,7769 2,8331
GBP 4,3106 4,3976
Pogoda w regionie
Statystyki
Gości na stronie: 3
Użytkowników: 0
więcej statystyk

Artykuły > Różne sprawy > Jak się warzy piwo.

Słód

Słód to podstawowy surowiec piwowarski. Słód są to ziarno zbóż, najczęściej jęczmienia (w produkcji piwa tzw. górnej fermentacji używany jest zazwyczaj słód wyprodukowany na bazie pszenicy) poddane procesowi słodowania, polegającym na moczeniu, wywołaniu kiełkowania i suszeniu skiełkowanego ziarna. Słód zawiera skrobię, enzymy, substancje białkowe, tłuszczowe, cukry, dekstryny i inne. Enzymy są niezbędne do przerobu skrobi i białek w trakcie warzenia piwa.
Różne odmiany słodu powstają wskutek różnic w procesach słodowania. Zasadnicze znaczenie ma tutaj moment zatrzymania kiełkowania ziarna oraz temperatura i czas suszenia. W Polsce najczęściej spotykane są słody:

• pilzneński
• monachijski
• karmelowy jasny
• karmelowy ciemny
• barwiący

Etapy produkcji piwa

Etapy produkcji piwa nie zmieniły się od wieków: trzeba przygotować słód, uwarzyć brzeczkę, poddać ją fermentacji, świeże piwo odstawić do leżakowania, następnie poddać je filtracji, a na koniec dokonać rozlewu, czyli – jak mówią piwowarzy – obciągu gotowego piwa.
Dawnej browary same produkowały słód, obecne sprowadza się gotowy słód z wyspecjalizowanych słodowni.

Brzeczka 

Pierwszym etapem produkcji piwa jest przygotowanie brzeczki. Odbywa się to w warzelni, którą tworzą cztery naczynia: kadź zacierna, kocioł zacierny, kadź filtracyjna i kocioł warzelny. Na warzelni słód zostaje zmielony w śrutowniku i po wymieszaniu z wodą poddany procesowi zacierania. W jego trakcie wszystkie cenne składniki słodu rozpuszczają się w wodzie. Zacier, po spłynięciu do kotła zaciernego, jest następnie podgrzewany, w wyniku czego enzymy rozkładają białko i skrobię na maksymalną ilość substancji rozpuszczalnych i przyswajalnych dla drożdży. Następnie w kadzi filtracyjnej oddziela się tzw. młóto, czyli odpady nierozpuszczone (wykorzystywane jak dodatek do paszy). Pozostała po przefiltrowaniu klarowna ciecz – tzw. brzeczka – trafia do kotła warzelnego, gdzie przegotowuje się ją z chmielem. Przez wiele wieków do kotła dodawano wprost szyszki chmielowe, jednak we współczesnym browarnictwie coraz powszechniejsze są preparaty chmielu – proszki, granulaty lub ekstrakty. Szyszki są bowiem bardzo wrażliwe na warunki otoczenia; zaraz po zbiorze muszą być suszone i prasowane w tzw. baloty, nawet w takiej postaci nie mogą być przechowywane zbyt długo. Jedno się jednak nie zmieniło, do wytwarzania ekstraktów nadal używa się wyłącznie kwiatostanów żeńskich – tylko one mają gorzkie żywice nadające piwu goryczkę oraz substancje eteryczne (olejki chmielowe) dostarczające aromatycznych składników piwa. Chmielu, wbrew potocznemu wyobrażeniu, wcale nie dodaje się do piwa dużo – na 100 l piwa zaledwie 200 g.

Fermentacja

Przygotowana w warzelni brzeczka jest następnie chłodzona, napowietrzana i przekazywana do fermentacji. Fermentacja, podczas której z zawartych w brzeczce cukrów produkowany jest alkohol etylowy i dwutlenek węgla, jest tą częścią procesu piwowarskiego, w której nastąpiły największe zmiany technologiczne.
Do XIX w. piwo fermentowało spontanicznie – pod wpływem drożdży osadzających się w sposób naturalny na powierzchni ziaren zbóż używanych do produkcji piwa. Drożdże te uaktywniały się w otwartych kadziach pod wpływem tlenu i wysokich temperatur. Gdy w II połowie XIX w. nauczono się izolować komórki drożdży i namnażać je w warunkach laboratoryjnych, piwowarzy mogli zacząć kontrolować proces fermentacji i stosować drożdże najlepiej odpowiadające danemu gatunkowi piwa. Obecnie do brzeczki zadaje się specjalnie hodowane drożdże piwowarskie.
Ogromnym zmianom uległy także naczynia fermentacyjne. Przez całe stulecia piwo fermentowało w drewnianych otwartych kadziach, zwykle kilkusetlitrowych. Dziś zastąpiły je tankofermentory, olbrzymie cylindryczno-strożkowe zamknięte naczynia o pojemności zwykle ponad 2000 hektolitrów. Wewnątrz tanków panuje podwyższone ciśnienie, a piwo w nich może nie tylko fermentować, ale także odbyć następny etap produkcji, tj. leżakowanie. Tankofermentory wyglądają jak wielkie proste cylindry, lecz oglądane od spodu ujawniają dno w postaci odwróconej piramidy – tu opadają najstarsze z mnożących się podczas fermentacji drożdży i łatwo je stąd odbierać. Podczas 10-dniowego procesu fermentacji robi się to trzy razy.

Leżakowanie

Młode (tzw. zielone) piwo po fermentacji wciąż zawiera jeszcze zbyt wiele komórek drożdży, które odebrałyby mu klarowność, a ponadto brak mu odpowiedniego smakowo-zapachowego bukietu i nasycenia dwutlenkiem węgla. Dlatego przez kolejne 10 dni poddawane jest leżakowaniu, również w tankach, do których przesyłane jest podziemnymi rurami. Zbiorniki napełniane są od dołu – piwo wtłaczane jest pod ciśnieniem na całą wysokość tankofermentorów.
To jednak również dopiero technologia ostatnich lat. Wcześniej piwo, przelane w specjalne zamknięte beczki, tzw. kufy, leżakowało w piwnicach, a zapewnienie mu odpowiednich do dojrzewania warunków spędzało sen z oczu całym pokoleniom piwowarów. W słynącej z najlepszych piw Bawarii odkryto, że piwo nabiera trwałości jeśli jest przechowywane w oblodzonych górskich jaskiniach. W niskiej temperaturze drożdże osadzały się na dnie beczek, co chroniło je przed szkodliwym wpływem mikroorganizmów. Zatem przez długie lata używano do chłodzenia lodu naturalnego, wyrąbywanego z jezior i stawów. Bloki lodowe przechowywano w specjalnej wieży lodowej o grubych murach, przełożone trocinami i słomą. W ten sposób radzono sobie aż do końca XIX w. Uniezależnienie od pór roku przyszło dopiero wraz z wynalezieniem maszyny do produkcji sztucznego lodu. XX-wieczne systemy chłodzenia opierają się na wykorzystaniu amoniaku, który podczas parowania odbiera ciepło z otoczenia, powodując jego jednoczesne schładzanie. Systemy oparte na amoniaku także są już jednak wypierane przez tankofermentory, które są w stanie schłodzić leżakujące piwo.

Obciąg

Ostateczną klarowność piwo otrzymuje dzięki procesowi filtracji przez ziemię okrzemkową, którą wprowadza się do wnętrza tankofermentorów za pomocą specjalnego tłoczka. Na owym proszku z muszelek osadzają się reszki komórek drożdży i wraz z nim opadają na stożkowate dno tanku. Teraz piwo jest już gotowe do obciągu. Na ten moment czeka w zbiornikach pośredniczących, tzw. buforach.

Brak komentarzy   | Dodaj swój komentarz »