6 styczenia 2009
Internetowe Centrum Nieruchomości Żary
Menu główne
Informator
Inne
Ankieta
Żary są rozpoznawalne w kraju dzięki:


Menu użytkownika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Kursy walut
NBP/ 2009-01-02
Waluta Skup Sprzed.
EUR 4,1304 4,2138
USD 2,9611 3,0209
CHF 2,7769 2,8331
GBP 4,3106 4,3976
Pogoda w regionie
Statystyki
Gości na stronie: 3
Użytkowników: 0
więcej statystyk

Artykuły > Różne sprawy > Jak PEKOM walczy o "pozytywny" wizerunek firmy.
W ostatnim czasie zauważyłem powszechny, aczkolwiek nie do końca skuteczny i będący fair wobec mieszkańców miasta sposób na poprawę finansów Przedsiębiorstwa Komunalnego PEKOM S.A. w Żarach. Chodzi bowiem o odzyskiwanie przez PEKOM należności przedawnionych oraz dochodzenie należności już przez mieszkańców zapłaconych.

Biorąc pod uwagę co raz większą świadomość prawną mieszkańców naszego miasta, jest to sposób co raz bardziej ryzykowny. Co raz częściej ludzie przychodzą po poradę do prawników i ci ich uświadamiają, że PEKOM owszem ma prawo wnieść sprawę na drogę postępowania sądowego (o zapłatę należności przedawnionej lub już zapłaconej), ale jego roszczenie w takich przypadkach jest niczym nie uzasadnione i nie będzie przez sąd uwzględnione (powództwo zostanie oddalone).

Problem jest jeden, o czym mieszkańcy miasta już raczej w mniejszym stopniu wiedzą. Sprawy wnoszone przez PEKOM rozpatrywane są przez sąd na posiedzeniu niejawnym, to jest bez udziału stron. Taka jest procedura. Sąd w takim wypadku wydaje nakaz zapłaty, który jest przesyłany „klientowi” PEKOM-u. Co zrobi przeciętny obywatel po otrzymaniu nakazu zapłaty z sądu? Nic. Wrzuci do szuflady, bo stwierdzi, że to już było zapłacone, albo że jest już przedawnione i to już jego nie dotyczy. Nic bardziej mylnego. Od nakazu należy się odwołać (złożyć sprzeciw) – jeżeli uważamy, iż jest on bezzasadny i to w nieprzekraczalnym terminie czternastu dni od dnia doręczenia. Jeżeli tego nie zrobimy przyjdzie nam zapłacić za coś, co już raz zapłaciliśmy lub za coś, czego zgodnie z prawem nie musieliśmy już płacić.

Wrócę może do głównego wątku, tj. celów i skuteczności takiego działania. Moim zdaniem jest ono co najmniej wątpliwe, zarówno z punktu widzenia czysto ekonomicznego, jak również z punktu widzenia kreowania wizerunku firmy wśród mieszkańców lub raczej poprawy tego wizerunku, bowiem nazwa firmy i tak nie nasuwa w mieście pozytywnych skojarzeń.
Nie chcę tutaj wnikać, ile PEKOM takim działaniem może zyskać, a ile stracić (co niektórych pewnie może i by to zainteresowało). Napomnę może tylko, że do 2007r. PEKOM „uzbierał” 300.000zł należności przedawnionych, więc pole do popisu w tym zakresie ma duże. Mnie jednak interesuje bardziej ten drugi aspekt.

Ile PEKOM by nie zyskał w ten sposób, to będzie to zysk oparty głównie na nieświadomości mieszkańców miasta i ich niewiedzy co do możliwości obrony swoich praw w sądzie – jeżeli straci, to stracimy wszyscy, bo w ogólnym rozrachunku to my płacimy za wszystkie błędy PEKOMU.

Jest to więc prosty przykład tego, w jaki sposób PEKOM skutecznie zniechęca wobec siebie mieszkańców naszego miasta.

I jeszcze coś na koniec: wysłanie wezwania do zapłaty nie przerywa biegu przedawnienia, jak również nie powoduje, iż termin ten biegnie na nowo.

Mirosław Kubiak
Brak komentarzy   | Dodaj swój komentarz »